poniedziałek, 14 marzec 2016 15:47

Po co to wszystko

Wokół dermatologii estetycznej narosło mnóstwo krzywdzących stereotypów. Sama wiele razy słyszałam, że do gabinetów przychodzą tylko rozkapryszone gwiazdy i bogate panie, żeby „wyprostować” sobie zmarszczki i powiększyć usta.
Tymczasem takie przypadki są jedynie ułamkiem tej coraz większej i chyba najszybciej rozwijającej się gałęzi medycyny. Prawda jest taka, że na całym świecie nie ma tylu gwiazd, aby mogły one utrzymać ten rynek. Poza tym, kiedy ktoś regularnie dba o urodę, nie ma czego poprawiać, więc gabinety za długo nie wyżyłyby z samych celebrytek i milionerek.
Oczywiście dzisiejszy świat stawia na młody wygląd, witalność i zdrowie, ale czy jest coś złego w tym, że ludzie zaczynają świadomie o siebie dbać, śmieciowe jedzenie zamieniają na kuchnię slow, a siedzenie przed telewizorem na bieganie. Moim zdaniem to dobry trend.

Co z tym wszystkim ma wspólnego dermatologia estetyczna? Ona też jest mocno związana z dobrym samopoczuciem oraz świadomością własnego ciała i ducha. I wcale nie chodzi o botoks i kwas hialuronowy.
Specjaliści z dziedziny psychologii i seksuologii, z profesorem Zbigniewem Lwem-Starowiczem na czele, zapewniają, że dermatologia estetyczna może sprawiać, że pacjent lub pacjentka spojrzy na siebie łaskawszym okiem, otworzy się na świat i wreszcie zacznie się cieszyć życiem. Dlaczego? Bo kompleksy sprawiają, że człowiek się zamyka. Wstydzi się, boi się oceny innych i z tego powodu nie potrafi zbudować bliskich relacji. Łatwo jest powiedzieć: „Nie przejmuj się” albo „Ciało to nie wszystko, liczy się dusza”. Łatwo jest radzić, kiedy nie wiemy, co ten ktoś tak naprawdę czuje. Ja chciałabym pokazać, że „nie przejmuj się” nie jest jedynym rozwiązaniem. Przejmuj się i działaj. Moim zdaniem to lepsze rozwiązanie.
Z Viva-Derm współpracuję od dłuższego czasu i wiele razy już widziałam, jak po zabiegu pacjent czy pacjentka patrzyła w lustro, a w jej oczach pojawiały się łzy radości.
Dopiero jednak rozmowa z jedną z pacjentek, Moniką, sprawiła, że postanowiłam stworzyć blog, na którym będę pokazywać jak z pomocą zabiegów można zamieniać swoje życie. Przywrócić pewność siebie i sprawić, że chętniej będzie się patrzeć w lustro. Z drugiej strony chciałabym trochę odczarować dermatologię estetyczną, która niesprawiedliwie została sprowadzona do pewnego rodzaju fanaberii dla bogatych. Wreszcie chciałabym trafić do osób cierpiących z powodu kompleksów, o których nie mają komu powiedzieć i nie wiedzą jak sobie z nimi poradzić. Być może właśnie Ty jesteś taką osobą, a może kogoś takiego znasz?