czwartek, 21 lipiec 2016 10:16

Męskim okiem

Zazwyczaj, kiedy myślimy o zabiegach dermatologii estetycznej, myślimy o kobietach, które dążą do tego, żeby być coraz piękniejsze. A co z mężczyznami? Czyżby nadal uważali dezodorant i wodę po goleniu za jedyne potrzebne im kosmetyki? Oczywiście, że nie. Męskie spojrzenie na własną płeć i atrakcyjność bardzo się zmieniło i zmienia się cały czas. Panowie chcą podobać się kobietom, ale też sami dla siebie wyglądać dobrze. Stąd coraz popularniejsze zajęcia na siłowni, wizyty u fryzjera czy barbera, ale także zabiegi dermatologii estetycznej. Mężczyźni coraz częściej goszczą w gabinetach, korzystając z możliwości, jakie daje nowoczesna medycyna. Dbanie o urodę w męskim wykoaniu  przestaje być stygmatyzowane jako „niemęskie”.

– Osobiście nie uważam, żeby było w tym coś „niemęskiego”. Sam traktuję zabiegi jako formę relaksu i chwilę poświęconą samemu sobie. Myślę, że w dzisiejszych czasach świadomy mężczyzna lubi o siebie dbać – tak powiedział mi Krzysztof, który ostatnio odwiedził Centrum Viva-Derm.

Krzysztof wygląda tak dobrze, że w pierwszej chwili zastanawiałam się, czego może potrzebować. Po obejrzeniu skóry pod lampą zobaczyłam jednak, że jego skórze przyda się odrobina nawilżenia. Każdy, kto dużo czasu spędza w samochodzie i pracuje w klimatyzowanym pomieszczeniu, narażony jest na wysuszanie skóry. Dlatego od czasu do czasu warto podać swojej skórze odżywczy koktajl w postaci mezoterapii igłowej.

Ale to nie wszystko. Przy okazji wizyty Krzysztofa postanowiłam poruszyć męskie tabu – łysienie. Dlatego najpierw zajęłam się włosami pacjenta za pomocą preparatu Dermaheal HL. To produkt działający regenerująco na skórę głowy, który skutecznie ogranicza wypadanie włosów zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Nie tylko sprawia, że włosy przestają wypadać, ale także pobudza krążenie, wspomaga wzrost nowych włosów i zwiększa ich gęstość.

Zabiegu nie wykonuje się przy tradycyjnym znieczuleniu, ale jeśli pacjent nie ma uczulenia na lidokainę, można dodać tę substancję do preparatu. Tak zrobiłam w przypadku Krzysztofa.

Mezoterapię skóry głowy warto wykonać w serii kilku zabiegów co dwa tygodnie.

W drugiej części naszego spotkania zajęłam się skórą twarzy Krzysztofa. W tym wypadku również wykonałam mezoterapię. Najpierw oczyściłam skórę i znieczuliłam kremem Emla, aby zabieg był przyjemniejszy. Następnie wykonałam serię wkłuć preparatem NCTF marki Filorga. Produkt składa się z kwasu hialuronowego, witamin i składników mineralnych, które świetnie nawilżają, ujędrniają i regenerują skórę. Po zabiegu skóra staje się widocznie napięta, odmłodzona i pozbawiona zmarszczek.

Choć zabieg mezoterapii może wyglądać nieco przerażająco, w rzeczywistości nie jest bolesny: – Zabieg nie był dla mnie bolesny. Odczuwałem jedynie drobne wkłucia. Może to kwestia znieczulenia, ale naprawdę nie bolało – powiedział Krzysztof.

Zapytany przeze mnie, czy poleciłby taki zabieg innym mężczyznom, odpowiedział: – Zdecydowanie tak. W pewnym wieku każdy mężczyzna powinien zacząć o siebie dbać, a ten zabieg jest doskonałym rozwiązaniem. Nic dodać, nic ująć!